Włoski gust, biżuteria w Toskanii, cz. 2

18/08/2017 576 1 1

Włoski gust, biżuteria w Toskanii, cz. 2

 

Podczas naszego prawie dwutygodniowego pobytu w Toskanii, wybraliśmy się na lokalny rynek w Figline Valdarno, aby skosztować włoskich przysmaków, m.in. świeżej, puszystej mozzarelli, pachnących pomidorów, soczystych truskawek, a także zobaczyć, jaka biżuteria jest tam sprzedawana. Można określić go jako rynek wędrujący, ponieważ każdego dnia był organizowany w innym miasteczku/wiosce.

Jak to na rynku, towar był bardzo różnorodny, od żywności po ubrania oraz skórzane buty i torebki, które przykuwały wzrok. W końcu Włochy to kraj, który w dużej mierze kojarzy się też z modą. Dużą zaletą było to, że każdy mógł spokojnie pooglądać interesujące go towary. Nikt nie był nachalny, nie namawiał do kupna. Można było swobodnie i powoli przechadzać się między stoiskami, bez obaw, że za chwilę ktoś będzie próbował ściągnąć cię na swoją stronę. Towar na tyle dobry, że nie trzeba go na siłę wciskać turystom? Może właśnie całe sedno sprowadza się do słowa „turysta”. Klientami rynku byli raczej lokalni mieszkańcy. Wiele z tych osób znało się ze sprzedawcami, witali się serdecznie, uśmiechali do siebie. Panowała tam bardzo ciepła, domowa atmosfera. Dodatkowo sprzedawcy sprawiali wrażenie bardzo zadowolonych z tego, co robią. Dało się to odczuć również, m.in. w restauracjach, kawiarniach.

Jeżeli chodzi o biżuterię, na rynku był dość szeroki wybór różnego rodzaju bransoletek i innych ozdób. Była to wyłącznie sztuczna biżuteria, co w większości przypadków można było zauważyć od razu. Były też bransoletki, które na pierwszy rzut oka wyglądały, jakby były zrobione z kamieni - turkusów i masy perłowej. Jednak nie dajcie się zwieść. O ile bransoletka ta w kolorze zielonkawo niebieskim wyglądała w miarę naturalnie, o tyle identyczna bransoletka, jednak żółta lub różowa, już nie. Poza tym była podejrzanie lekka, zwłaszcza jak na swój pokaźny rozmiar.

To co od razu rzuciło się w oczy, a co jednocześnie łączyło bransoletki z targu, z tymi dostępnymi m.in. na Moście Złotników we Florencji, czy na uliczkach średniowiecznego San Gimignano, to rozmiary biżuterii. W Toskanii przeważa duża biżuteria, długie kolczyki, bransoletki z wielkimi kamieniami, naszyjniki z ciężkimi, długimi wisiorami. Tworząc biżuterię już jakiś czas i obcując z klientami, zwłaszcza podczas sprzedaży bezpośredniej, zauważam odwrotną tendencję, jeżeli chodzi o upodobania kobiet. Coraz więcej pań wybiera małe, delikatne kolczyki, najlepiej blisko przy uchu, a zamiast korali, preferują łańcuszki z malutkim wisiorkiem. Jeżeli chodzi o bransoletki, tu już bywa różnie.

Kolejną rzeczą, którą można powiedzieć o włoskiej biżuterii, to że często są to tzw. „świecidełka”. Znajdziemy tu mnóstwo różnego rodzaju bransoletek i kolczyków z cyrkoniami, lub jak w przypadku biżuterii z rynku, ich imitacją. Podczas wyprawy do Sieny, udało mi się wypatrzyć sklep Swarovskiego. Jest tutaj również odpowiednik słynnej Pandory – „Tedora”. Trudno nie zauważyć, że sprzedawcy oferują nam także biżuterię skórzaną. Są to przede wszystkim bransoletki ze skórzanych pasków. Niektóre są skromne, delikatne, inne z kolei mają różnego rodzaju łańcuchy, zawieszki, solidne metalowe zapięcia, prawie jak sprzączka przy pasku od spodni. Gdzieniegdzie pojawiają się nawet skórzane kolczyki. Oczywiście są też słynne bransoletki sznurkowe, wiązane na mnóstwo różnych sposobów, te jednak były dostępne głównie na kempingu, obok strojów kąpielowych i dmuchanych flamingów.

Obserwując te towary, nasuwa się prosty wniosek: Włoszki lubią biżuterię dużą, zazwyczaj świecącą, lubią podkreślać swoją urodę mocnymi akcentami, dzięki czemu są widoczne. Czy faktycznie tak jest? Nie do końca. Na co dzień raczej nie zauważa się, aby na ulicach masowo noszono tego rodzaju ozdoby. Właściwie ciężko opisać „typowy styl włoski”, bo podobnie jak u nas, każda pani lubi co innego. Wiele kobiet nosi bardzo delikatną biżuterię. Być może tę bardziej rzucającą się w oczy, zostawiają sobie na szczególne okazje…

 

Tagi: Biżuteria w Toskanii

Napisz komentarz

Włoski gust, biżuteria w Toskanii, cz. 1

W tym roku, wraz z mężem postanowiliśmy zrobić sobie wakacje jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, w połowie maja. Po mniej więcej roku przygotowań, żądni przygód, wsiedliśmy na nasz motocykl i ruszyliśmy w podróż życia. Dwa dni spędzone w drodze, podczas których przejechaliśmy cztery państwa.


721 0 0

Dla mężczyzn: wybór biżuterii dla kobiety, cz. 1

Biżuteria z pewnością idealnie nadaje się na prezent przy różnych okazjach. Kobiety lubią ją dostawać i to taka rzecz, której nigdy nie ma się za dużo. Jednak dla większości mężczyzn, świat biżuterii zapewne skrywa wiele tajemnic...


401 0 0